Żeby poczuć lekki powiew…

Żeby poczuć lekki powiew wolności, Jamniczek wybrał się na #spierdotrip. Kilka sytuacji jest wartych opisania.
a) Nie chcąc sprawdzać drogi i nie wiedząc gdzie jechać jednocześnie, na rozdrożu postanowiłem szybko podążyć za jakimś starszym rowerzystą. Musiał przecież jechać w kierunku cywilizacji. Gdy czekał, aby przeprowadzić #rower przez ulicę, prawie udało mi się z nim porozmawiać. Poczułęm ten powiew. Świeżego gówna. Gatki na rower też były pełne ciężaru, więc mam pewność, że to on. Wniosek: Nie podążaj na ślepo drogą nieznajomego, bo nie wiesz jakie gówno w sobie nosi, z jakim balastem się zmaga.
b) Podczas jazdy uderzyła mnie w oko zabłąkana mucha. Szczypało. Wniosek: Uważaj gdzie kierujesz swoją uwagę, bo wpadnie Ci w oko toksyczna osoba żywiąca się gównem.
c) Przypadkowo trafiłem na plan filmowy nowego filmu z Borysem Szycem. Byłem gapiem. Zapowiada się propagandowe pseudo-genderowe poprawne politycznie gówno traktujące o toksycznym patriotyzmie i patriarchacie. True Story.
d) Na koniec złota myśl Fekaliowego Chuejmio:
#przegryw #zlotemyslizlocistegojamnika #spierdolenie #gownowpis #fekalia