zaspalem dzis mirki do…

zaspalem dzis mirki do #pracbaza, tzn nie tyle zaspalem do samej roboty bo ona jest w godzinach jakie sobie sam wybiore, ale mialem byc wczesniej zeby wczesniej skonczyc
plan byl taki ze wstaje o 5:30 i robie #bieganie do roboty, 22.5km wiec na 8 bym byl
no ale wstalem 6:20 wiec stwierdzilem ze #rower

i jade sobie, jade i nagle z podporzadkowanej jeb, koles mnie puknal:( rower cale szczescie caly, koles zobaczyl mnie w ostatniej chwili wiec dal po hamulcach, ale jednak walnal:( zgniotl mi palucha, lapa cala we krwi, ehh
opieprzylem i pojechalem dalej bo nie chcialo mi sie marnowac czasu
nie jezdze az tak duzo do pracy rowerem, czasem do jednego biura 25 km (inna trasa niz bieg), czasem 37 do 2 biura a juz dwa wypadki mialem
za pierwszym razem ciezarowka mnie skasowala, ewidentnie jej wina, przelecialem kilka metrow po asfalcie, teraz to pukniecie z boku:(
niebezpiecznie jest, tyle wam powiem a wszedzie jade sciezkami rowerowymi:(
uwazajcie na siebie rowerowe mirki