Szanowne Mirasy! Dzień 3 to…

Szanowne Mirasy! Dzień 3 to jakiś armagedon. Ileż pchania rowerów w piachu na szlaku, parę zbędnych kilometrów na kluczenie po polach, lasach za Łebą, potem ciemna noc nas zastała i z convoyami przez lasior byle szybciej do celu 😀 Dociągneliśmy na siłę do Dębek. Wyszło dziś ok 135 km, ale zarejestrowało się mniej, bo w Łebie chyba spauzowalem strave i zapomniałem włączyć 😛 no i achilles się do mnie odezwał przez męki na piachu. Oby nie było końca jutro z rana. @cactusek ma się dobrze 😀

#gravel #wykoptribanclub #kross #rower