Ponieważ niejaki reddin mnie…

Ponieważ niejaki reddin mnie zablokował a dalej promuje poniższy patologiczny rysunek to wyjaśniam, dlaczego jego robota to zło:

TL;DR – takie podejście powoduje, że znaki poziome są bezużyteczne

TL;DR 2 – nie, nie chodzi o to, że znak poziomy będzie niewidoczny w zimie. Znaki mają stanowić całość a błędy należy usuwać. Tak samo należy usuwać błędy, które występują czasem na samych na znakach pionowych.

Kierowców obowiązuje znajomość dwóch głównych aktów prawnych:
– ustawa o ruchu drogowym
– rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych

Żaden z tych aktów prawnych nie wskazuje na hierarchię znaków pionowych i poziomych. Są one traktowane tak samo (za wyjątkiem żółtych linii).

Skąd zatem wzięła się interpretacja, że znak poziomy jest nieważny bez pionowego? Bo jest jeszcze rozporządzenie dla projektantów dróg o nazwie „Szczegółowe warunki techniczne dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa …” Zawiera ono instrukcje, jak należy projektować drogi (swoją drogą odpowiada za spory zestaw patologii na naszych drogach). Nazwało ono np. znak P-23 znakiem uzupełniającym, ale nigdzie nie określa, że znaki uzupełniające przestają być ważne bez znaku pionowego. Po prostu do oznakowania np. drogi dla rowerów rozporządzenie nakazuje stosować zarówno znak pionowy jak i poziomy. One mają stanowić spójną całość. Tutaj przykład z rozporządzenia:

Znak F-19 „pas ruchu dla określonych pojazdów” (rys. 7.2.19.1) stosuje się w celu wskazania pasa ruchu dla pojazdów wskazanych na znaku. Jeżeli na jezdni został wyznaczony pas ruchu dla rowerów jednośladowych, na znaku umieszcza się symbol roweru. Pas ruchu dla rowerów powinien być oddzielony od pozostałych pasów ruchu linią P-2b oraz oznaczony znakiem P-23 „rower”.

Zaraz się podniosą głosy, ale co w zimie. W zimie znak poziomy może być zasypany dlatego stosuje się znaki pionowe i poziome. Ale to nie oznacza, że pionowy jest ważniejszy. To oznacza, że pionowy będzie bardziej pomocny w szczególnych warunkach.

Czy taka interpretacja istnieje? Tak, wiele osób wychodzi z takiego założenia. Tyle, że to jest błąd, utrwalanie patologii:
1. Przede wszystkim podważa zaufanie do znaków.
1a. Powoduje, że znaki poziome de facto przestają mieć sens. Po co uwzględniać znak poziomy skoro może się okazać, że on miałby nie obowiązywać?
2. Pozwala na wprowadzanie w błąd. Wystarczy, że ktoś w parku zacznie jechać rowerem od miejsca omijającego znak pionowy i już może dostać mandat. To jest właśnie patologia, stan którego nie powinno być.
3. Może być niebezpieczny. Znaki pionowe też ulegają zniszczeniu (pogoda, wandale, brak konserwacji) i np. linia warunkowego zatrzymania P-13 powinna być takim samym sygnałem dla kierowcy, że musi ustąpić pierwszeństwa jak znak pionowy A-7.
4. Pozwala na to, że bez żadnej kary złe oznakowanie będzie trwało latami. Urzędnicy stosując taką interpretację mogą nic nie robić.

Uważam, że skoro dochodzi do takich interpretacji to należy zmienić prawo tak, aby taka interpretacja nie była możliwa.

Powyższy wywód został sprowokowany poniższym obrazkiem, ale dotyczy wszystkich znaków.

#rower #rowerzysci #wykroczenia #polskiedrogi #wypadki #rowerowetrojmiasto